Wydarzenie

Błękitna rapsodia

filharmonia

10.02.12 (pt.)

Wykonawcy:

Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Pomorskiej
Jerzy Salwarowski
 dyrygent
Hubert Salwarowski
fortepian

Repertuar:

Gershwin – Uwertura „Of Thee I Sing”, Błękitna rapsodia, Amerykanin w Paryżu, Uwertura kubańska

Bilety:

Bilety do nabycia na: www.ebilet.pl
oraz w kasie biletowej FP

salwarowski3
hubert_salwarowski_druk

Wirtuoz batuty i wirtuoz klawiatury. Przywitamy na estradzie rodzinny duet artystów: bardzo cenionego polskiego dyrygenta oraz jego syna – zaliczanego do grona najwybitniejszych pianistów polskich młodego pokolenia. Maestro Jerzego Salwarowskiego stali i długoletni melomani na pewno doskonale kojarzą, bowiem w latach 1988-1991 pełnił funkcję dyrektora artystycznego FP i prowadził Orkiestrę Symfoniczną. Poza Bydgoszczą szefował orkiestrom w Filharmoniach w Opolu, Katowicach, Lublinie, Szczecinie i Toruniu, w Operze Śląskiej oraz WOSPR w Katowicach. Urodził się w Krakowie i tam ukończył studia (kompozycję u Tadeusza Machla i Krzysztofa Pendereckiego oraz dyrygenturę u Henryka Czyża i Krzysztofa Missony). Swoje umiejętności doskonalił w Accademia Chigiana u Franco Ferrary (Siena, Włochy). Jest laureatem czołowych nagród krajowych i międzynarodowych konkursów dyrygenckich. Koncertował z orkiestrami w Europie, Azji, Afryce i Ameryce, współpracuje z czołowymi orkiestrami i operami w Polsce. Regularnie jest jurorem w konkursach dyrygenckich. Od 2000 wykłada w Akademii Muzycznej w Poznaniu, gdzie kieruje Katedrą Dyrygentury. W 2005 z rąk Prezydenta RP otrzymał nominację profesorską. W 2008 został mianowany profesorem zwyczajnym oraz uhonorowany przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Medalem “Zasłużony Kulturze Gloria Artis”. Od września 2005 jest dyrektorem artystycznym Filharmonii Częstochowskiej.

34-letni Hubert Salwarowski studiował grę na fortepianie pod kierunkiem Andrzeja Jasińskiego w Akademii Muzycznej w Katowicach, którą ukończył również z wyróżnieniem. Dzięki stypendium The Juilliard School w Nowym Jorku, odbył dwuletnie studia podyplomowe w mistrzowskiej klasie Oxany Yablonskiej (dyplom w 2004). Później – będąc stypendystą Ministra Kultury w ramach programu “Młoda Polska” – kontynuował naukę w Letniej Akademii Wyższych Studiów Gry Fortepianowej w Merano we Włoszech u Lwa Natochennego. Jest laureatem głównych nagród krajowych i zagranicznych konkursów, m.in. w 1995 – I nagrody w Międzynarodowym Konkursie im. Marii Canals w Barcelonie, w 1999 – Estrady Młodych na Festiwalu Pianistyki Polskiej w Słupsku, w 2001 – I nagrody w Międzynarodowym Konkursie Pianistycznym w Cantu we Włoszech, w 2003 – I nagrody w Międzynarodowym Konkursie Pianistycznym w Puigcerdà w Hiszpanii. Wielokrotny stypendysta był trzy razy nominowany do “Paszportu Polityki”. W wieku 17 lat zadebiutował jako solista w koncercie symfonicznym. Od tego czasu współpracuje z polskimi i zagranicznymi orkiestrami, dokonał nagrań dla Polskiego Radia i Telewizji Polskiej. W 2008 artysta wygrał konkurs na stanowisko asystenta w Katedrze Fortepianu w Akademii Muzycznej w Katowicach. Program koncertu wypełnią wyłącznie utwory Georga Gershwina i usłyszymy jego największe hity. Gershwin odznaczał się fenomenalnym słuchem, który pozwalał mu na pochwycenie pojedynczego dźwięku, zharmonizowanie go i improwizowanie wokół niego bez żadnego wysiłku. Jego najwcześniejsze zachowane pieśni pochodzą z 1916, a powstały trzy lata później, pierwszy przebój pt. „Swanee” do słów Irvinga Ceasera skomponowany został w zaledwie dziesięć minut.

Wpływ Gershwina (Nowy Jork, 1898-1937, Beverly Hills) na muzykę i kulturę Ameryki był tak wielki, że aż trudno uwierzyć, że dokonał tego człowiek, który umarł tak młodo (39 lat). W wieku dwudziestu pięciu lat odniósł światowy sukces dzięki „Błękitnej rapsodii”, a po trzynastu latach przegrał walkę z nowotworem mózgu. Do tego czasu stał się jednak, jak sam to ujął, „muzycznym kalejdoskopem Ameryki, w którym mieszają się rasy i narodowości, miesza się blues i wielkomiejskie szaleństwo”. Od dziecka jego kariera zapowiadała się obiecująco. Charyzma Gershwina czyniła zeń postać otoczoną nimbem hollywoodzkiej gwiazdy (…). Jednakże jego przyjaciel Kay Swift mawiał, że „pod kolorową powłoką Gershwin był smutnym Rosjaninem”. We wspaniałym hollywoodzkim domu miał trzy fortepiany, specjalne oświetlenie imitujące światło księżyca, popiersia Mozarta w każdym pokoju, przenośny grill i kino z organami. Nie pomogły jednak te wszystkie wspaniałości. Będąc u szczytu sławy, w maju 1937 roku zdiagnozowano u niego guza mózgu . Po miesiącu walki z chorobą i wielu wysiłkach lekarzy zmarł, nie odzyskawszy przytomności. Brat Gershwina, Ira, powiedział o nim: „Całym sobą odzwierciedlał nowoczesność cywilizacji, w której żyjemy. Był tak ekscytujący, jak nagłówki dzisiejszych gazet”.

(opr. na podstawie wielu źródeł internetowych)

Bilety 24